Kategorie: Wszystkie | etnologia po bałkańsku
RSS
niedziela, 06 lipca 2008
letnia szkoła antropologii - Konitsa

Od 2006 roku, departament Historii i Archeologii przy Uniwersytecie Ioaninna, we współpracy z "Borderrossing Network" i miastem konitsa, organizuje letnią szkołę etnologii i antropologii.

Ubiegłego lata, na przełomie lipca i sierpnia 2007, brałam udział w 2nd KSS. Szkoła trwa dwa tygodnie, a zajęcia zorganizowane są w blokach tygodniowych. poza zajęciami mającymi formę wykładów/wiczeń/prezentacji, odbywają się seminaria ze znanymi antropologami, a także ćwiczenia terenowe na pograniczu grecko-albańskim. Językiem szkoły jest angielski, w terenie bardzo przydatna jest znajomość greckiego i/lub albańskiego.

Uczestnictwo w letniej szkole jest płatne, w tym roku wynosi 250 euro, plus koszty dojazdu. Opłata obejmuje zakwaterowanie, wyżywienie, udział w zajęciach. By "zaliczyć" szkołę, należy uczęszczać na 2 zajęcia tygodniowo, co oznacza zaliczenie 4 przedmiotów. Zaliczenie odbywa się najczęściej poprzez przygotowanie prezentacji, indywidualnie lub w grupach. Oto link do informacji o tegorocznej szkole: http://www.uoi.gr/conferences/3rd_konitsa_summerschool/en/index.html

Patrząc na program, niewiele różni się od zeszłorocznego. Jedynie w drugim tygodniu nowością są zajęcia genderowe. W zeszłym roku gośćmi byli prof. Eriksen i prof Kastrup, w tym - prof Sokolovic.

antropologija(ta)

Dla miłośników Bałkan pisownia tytułu jest / powinna być znacząca. Nie mam konkretnego planu-scenariusza owego bloga, ale moje zainteresowania dotyczą w dużej mierze Bałkan, zatem, być może, w tym kierunku będę zmierzać treściowo.

Warta przedstawienia jest antropologia nie tyle Bałkan, co "na Bałkanach" - czyli uprawianej po bałkańsku.Na początku postaram się przybliżyć, jako najlepiej mi znaną, a jednocześnie "egzotyczną" dla wielu, etnologię w wydaniu macedońskim.

W Macedonii etnologię można studiować jedynie na Uniwersytecie Cyryla i Metodego, w Instytucie Etnologii i Antropologii przy Wydziale Przyrodniczo-Matematycznym. Etnologię można studiować od 1946 roku, kolejno na wydziale Filozofii, Geografii, i, obecnie na wydziale Matematyczno-Przyrodniczym (od 2005 roku). W swojej historii Instytut miał pauzę, gdy w latach 1953-1980 etnologia funkcjonowała jedynie jako przedmiot na wydziale geograficznym.

Obecnie, studia przebiegają w systemie ECTS, lecz wciąż na zasadzie podziału 4+2 (licencjat 4 lata, następne dwa - magister). Na etnologii w Skopje można posłuchać przedmiotów takich jak: kultura społeczna/duchowa/materialna Macedończyków, kultura społeczna Bałkan, tradycyjna kultura Macedonii, etnologia Albańczyków w Macedonii, etnologie: Europy, Ameryki, Japonii, folklor i folklorystyka, etnomuzykologia. Sporo w tym etnografii, nie tylko w nazwach przedmiotów lecz także w sposobie ich prowadzenia, o czym później trochę więcej napiszę. Nieśmiało pojawia się trend ku antropologii, w postaci przedmiotów: płeć i gender, antropologia wizualna.

Podczas każdego roku, studenci wyjeżdżają na kilka (4-5) dni na badania terenowe do jednego z obszarów etnograficznych Macedonii. Zaliczenie odbywa się poprzez sprawdzian z wiedzy na temat całego obszaru oraz przepisania i opracowania jednego-dwóch wywiadów z terenu, na wybrany (przeważnie panuje wolność wyboru) przez siebie temat.

Wszystkie przedmioty odbywają się w systemie: wykłady i ćwiczenia, co daje łącznie 4 ECTS; semestr zalicza 21 punktów. Najczęściej ćwiczenia zalicza się poprzez napisanie pracy/eseju lub przygotowanie prezentacji. Część wykładową zalicza egzamin, ale można go uniknąć zdając dwa kolokwia: w połowie semestru ma miejsce "tydzień kolokwiów", poprzedzony - również tygodniową - pauzą, a drugi tydzień kolokwiów odbywa się przezd sesją. Ne podejście do kolokwiów oznacza zdawanie całości w sesji.

Przerwy na kolokiwa mają na instytucie Etnologii tę właściwość, że wymagają od studentów: psychicznego przygotowania się do przerwy (nie przychodzi się na zajęcia) a potem, odstresowania się (w ten sam sposób). Poza tym, uważa się, że przerwa pomiedzy 1 a 2 tygodniem kolokwiów, ukraszona często świętami, pozostawia tak niewiele miejsca na naukę, że nie warto nawet zaczynać. W związku z tym, o ile przed pierwszymi kolokwiami miałam szansę wysłuchać różnych wkładów, to w drugiej części semestru, hm... do kolokwiów II przygotowywałam się z materiałów tradycyjnie pozostawianych w punkcie xero. Studenci uczą się z opracowanych dla nich skryptów, nie spotkałam się jeszcze z przypatkiem, by wymagana była znajomość literatury... odbywają się tylko zajęcia prowadzone przez bardziej zaangażowanych z kadry, reszta zajęć nie ma szansy się odbyć gdyż nie przychodzą studenci (minimum wymagane to 5, ale przy 3 już coś ma szansę ruszyć) lub wykładowcy.

Podejście do zagadnienia, jakim jest sama nauka, wydaje mi się być mimo wszystko wciąż bardziej etnograficzne niż antropologiczne. Także ze względu na historię instytutu (powiązania z geografią), na większości zajęć wymaga się od studentów zapamiętywania szczegółów takich jak: strój ludowy, nazwy geograficzne, liczba ludności, dane statystyczne, tradycyjne potrawy, obrzędy... nie wymaga się natomiast umiejętności logicznego myślenia, znajdowania informacji we własnym zakresie. Na przykład, do Etnologii Europy studentom służy skrypt napisany na początku lat 90, w którym, w kolejnych rozdziałach, opisane są po kolei państwa lub ważniejsze - zdaniem autora- grupy etnograficzne. i tak, czytając skrypt, dowiedziałam się, że w Polsce powstała pierwsza w Europie (czy na świecie) fabryka cukru, a także, jak wygląda polski strój ludowy (!!!). Studenci nie uczą się niczego spoza skryptu (który jest przecież stary...) a udzielenie odpowiedzi niezgodnie ze skryptem powoduje nie zaliczenie kolokwium.

Także prowadzący przedmioty takie jak tradycyjna kultura Macedończyków, socjalna kultura Macedończyków, wymagali idealnej znajomości skryptów, z tą jednak różnicą, że skrypt był autorstwa prowadzących i w nieco nowszym wydaniu niż ów nieszczęsny o Europie. Jednak wymaganie znajomości ściśle określonych faktów, często detali (terminy lokalne na określenie zadrugi to jedno z pytań na kolokwium I), bez konieczności wykazywania się znajomością wiedzy ze źródeł.

W przypadku "płci i seksualności" oraz "antropologii wizualnej", wymagana jest znajomość tekstów poleconych przez prowadzącą. krótkie artykuły pisane są po macedońsku, rzadko serbsku, a w przypadku anglojęzycznych dostępna jest wersja przetłumaczona przez prowadzącą zajęcia. Przez większość studentów oba przedmioty zostały uznane za "trudne do zdania", mimo iż przeczytanie tekstów do jednego kolokwium nie zajmowało nawet jednego wieczoru. Jednak... blog, prowadzony przez Ilinę Jakimovską nie ma wśród studentów (poza sesją) wielu czytelników. A szkoda, gdyż wart jest by go śledzić. Dla rozumiejących macedoński - polecam: http://www.etno.blog.com.mk/

Społeczne podejście do studiowania antropologii także, najczęściej, jest wynikiem etnograficzności, rozumianej jako skansenologię. W jednym z ostatnich wydań Dnevnika, ukazało się ogłoszenie przedstawiające oferty pracy dla absolwentów/studentów, zamiesczone przez urząd miasta w ramach akcji promującej młodych. O ile socjologia była jednym z czołowych poszukiwanych kierunków, o tyle pracy dla antropologów oewe ogłoszenia nie przewidują. Socjologia mieści się wszak na Wydziale Filozofii, i jest uznana jako nauka społeczna, a antropologia, z siedzibą na PMF, jest kojarzona z muzealnictwem i nie ma, w opinii ogółu, nic wspólnego z rzeczywistością praktyczną.